Klocek po klocku: edytor statków, dwa uparte błędy i rachunek za transfer

Kolorowy klaster klocków w edytorze statków — szare poszycie, niebieskie dowództwo, turkusowy komputer, fioletowe AI i zielony moduł mieszkalny

Prawdziwy zrzut ekranu z prototypu edytora statków, bez retuszu.

Dzisiaj był dzień warsztatowy — dużo kopania pod maską, mało premiery. Zamiast nowej mechaniki w samej grze, większość dnia spędziliśmy w prototypie edytora statków (jeszcze nie podpiętym do gry) i gonili dwa naprawdę uparte błędy w sterowaniu.

Klocek po klocku, jak w Minecrafcie

Edytor to siatka 10x10x10, pięć kategorii klocków (poszycie, mieszkalny, dowództwo, komputer, AI), trzy kształty i dowolny kolor do wyboru. Dziś doszło: podgląd "ducha" widoczny też w trakcie przeciągania, Ctrl+klik do usuwania, Shift+przeciągnięcie do stawiania całego rzędu naraz, i wykrywanie boków — najedź na ścianę istniejącego klocka, kliknij, a nowy dostawi się dokładnie tam, gdzie wskazujesz.

Dwa uparte błędy

Pierwszy: klocek postawiony na samej górze siatki, oglądany od spodu, był całkowicie "niewidzialny" dla kliknięcia — mimo że stał tam na oczach. Winne były niewidzialne kolidery pustych pól, przechwytujące promień zanim dotarł do prawdziwego klocka. Naprawa: prawdziwy klocek zawsze wygrywa z pustym polem, nawet przez wiele warstw pustki — dokładnie jak w Minecrafcie, gdzie powietrze nie ma kolizji.

Drugi, odkryty zaraz potem: przeciąganie rzędu od ściany klocka regularnie "łapało" ten sam klocek zamiast płynnie kontynuować dalej. Rozwiązanie podpatrzone w Space Engineers — kiedy zaczynasz przeciągać od ściany, rząd blokuje się na jej osi, a jego długość liczy się z dystansu przeciągnięcia myszy, nie z surowego trafienia promieniem w siatkę. Działa nawet przy bardzo niedokładnym kącie kamery.

Ile by to kosztowało

Przy okazji policzyliśmy najgorszy scenariusz: statek 10x10x10, każdy klocek innego koloru, u dziesięciu graczy naraz. Wniosek — jeśli struktura statku leci przez sieć raz, przy dołączeniu, i potem siedzi w pamięci klienta (a nie w tym samym cyklu co pozycja, odświeżanym ~8 razy na sekundę), to nawet skrajnie "gęsty" statek to ułamek procenta miesięcznego transferu Supabase. Stąd pomysł na edytor społecznościowy z głosowaniem na najlepsze statki — i pytanie, czy warto dorzucić do tego logowanie przez Google, żeby ograniczyć fałszywe głosy.

Jedyna widoczna zmiana w samej grze: wyszarzony przycisk logowania Google obok pola z nickiem. Na razie nic nie robi, ale miejsce już zaklepane.

Zagraj: michalstankiewicz4-cell.github.io/Space

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Witajcie na blogu Swarm Protocol

Stacja kosmiczna, pamiętliwy dron i pierwsze plany na hacking

Pod maską: pętla bez końca, 15 statków i klawisz C